Patronka szkoły Edith Stein

Kiedy na przełomie roku 2002/2003 rozpoczęły się przygotowania do powstania Szkoły z Charakterem. Osoba partnerki tego projektu – Edith Stein pojawiła się w sposób naturalny i bezproblemowy – dlaczego? Jest to bowiem jedyna święta Kościoła Powszechnego, której korzenie integralnie związane są z Gliwicami. Jej życie stanowi retrospekcję tragicznego doświadczenia XX wieku, a co za tym idzie klucz do zrozumienia teraźniejszości. Trudno bowiem poruszać się po wyzwaniach XXI wieku bez wiedzy o błędach, które jako ludzkość popełniliśmy w minionych latach czy stuleciach. Wiele wątków z problemów, które dotknęły pokolenia Edith Stein, pojawia się w jej autobiografii.

„Dzieje pewnej żydowskiej rodziny”. Ta książka porusza przede wszystkim czasy jej dzieciństwa i młodości. Wspomina tam miejsca związane z losami jej rodziny – Gliwice, Lubliniec, Wrocław. Natomiast w jej korespondencji, pracach religijnych i naukowych, monografiach jej poświęconych, możemy odnaleźć przebieg jej naukowej i życiowej drogi. Istotnym drogowskazem na jej drodze było poszukiwanie Prawdy. Jeśli zatem Szkoła z Charakterem wybrała na patronkę Edith Stein, to oznacza, iż stara się być miejscem poszukiwania Prawdy. Nasz powszechny, katolicki charakter podąża drogą wyznaczaną myślą, pracą, działaniem, realizowanym przez Edith Stein. Była ona filozofką w czasach kształtowania się zasadniczych nurtów filozoficznych współczesności. Jej filozoficzne „wczuwanie się w człowieczeństwo” nie miało teoretycznego charakteru. Życie bowiem ze swej natury jest procesem doświadczalnym, a nie aspektem teoretycznym. Każdy nasz wybór wpływa na kształt naszego i zbiorowego życia. Kiedy świat lat 30-tych przybrał straszną, totalitarną formę, a ludzie dali się uwieść „ucieczce od wolności”, Edith Stein podjęła decyzję o wstąpieniu do klasztoru. Wybór życia zakonnego wypływał z przekonania, że na „szaleństwa spowodowane lękiem przed wolnością, przybierające totalitarne formy”, jedyną z form działania jest modlitwa. To zamknięcie się w klasztorze, wyciszenie, skupienie na analizie tekstów religijnych (stąd jej zakonne imię Teresa Benedykta od Krzyża), pozwoli zachować autonomię w stosunku do totalitarnej rzeczywistości. Niestety szaleństwa polityczne i społeczne współczesności oparte na ograniczeniu i braku poszanowania wolności jednostki nie przestrzegały i nie przestrzegają zasad żadnej autonomii. Jak sama nazwa wskazuje, są totalne, chcą wszystko i wszystkich kontrolować, dając w zamian „nowy wspaniały porządek” wyręczający ludzi z dramatu wolności. Ten los dotknął Edith Stein, kiedy znajdowała się w klasztorze w Holandii. Jako osoba naznaczona ustawami norymberskimi, jako podmiot nie pasujący do nowego porządku, została aresztowana i deportowana do Auschwitz, gdzie została zamordowana wraz z milionem innych wykluczonych. Jej los przypomina nie tylko o istocie daru wolności, ale przestrzega, że przed polityczną deprawacją odbierającą ludziom wolność nie ma bezpiecznego schronienia. Konfrontacja z każdą władzą nie szanującą praw jednostki jest nieunikniona. W tej konfrontacji siłą Edith Stein, jak mawiał Vaclav Havel – siłą bezsilnych było słowo pisane i modlitwa. Zatem Szkoła z Charakterem im. E. Stein o tej sile bezsilnych zawsze musi przypominać – o sile słowa broniącego wolności jednostki i o sile modlitwy o pokój, opartej na szacunku do drugiego człowieka.